Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zofijka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zofijka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 czerwca 2014

Brudny rower to szczęśliwy rower.

Nie ma to jak, po przerwie tak długiej ze aż wstyd się przyznać, wybrać się na przejażdżkę. A jeszcze lepiej jak w lesie jest przyjemnie wilgotno, a miejscami nawet blotniście. Nie wiem jak wy ale ja tam lubię się b tak czasem trochę ubrudzić, a tym bardziej na rowerze. Może to jakieś pierwotne instynkty.  Nie wiem z czym miałyby to być związane. Tak jak sama ekstremalna jazda na rowerze mogłaby być nawiązaniem do polowań w dawnych czasach, bo przecież dawkę adrenaliny trzeba jakoś dostarczyć :D 

Mimo tego że jazda w lekkim błocie jest zawsze spoko to tym razem miałem b nadzieję na deszcz. A to przez to za zdałem sobie sprawę że jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się jeździć po lesie w deszczu. A trzeba przecież zdobywać kolejne achievementy i dążyć tytanowego Janusza :D

I trochę zdjęć z Instagrama:



niedziela, 14 kwietnia 2013

Ponowne rozpoczęcie sezonu

Tak więc teraz wiosna a z nią i sezon zaczęły się już chyba na dobre i mam nadzieję że do co najmniej do października nas nie ciepło nas nie opuści :D

Tak jak zrobiło się ciepło, tak nie mogliśmy tego zmarnować i postanowiliśmy się przejechać na nasze lokalne trasy. Oto kilka fotek:

Włocławek Freeride  - Lot z okruszka
Lot z "okruszka".

poniedziałek, 11 marca 2013

Sezon: START!

Zapomniałbym się pochwalić że miałem to szczęście i załapałem się na ostatnie dwie godziny wiosny tej zimy :D Może się to wydawać dziwne, ale w sumie takie jest. Dziwne jak pogoda. Ogólnie chodzi o to że dałem radę sprężyć się i pojeździłem jeszcze zanim spadł śnieg na naszych lokalnych włocławskich trasach.

Mimo temperatury w okolicach 2°C nie było najgorzej. Oczywiście nie dla wszystkich taka temperatura jest wystarczająca. Mowa tu o moim koledze Arturze "Zającu" który stwierdził że nie jedzie bo nie ma ochoty i że jestem "ciota" :D To ostatnie bawi mnie cały czas, mimo że wypad miał miejsce w dzień kobiet 8 marca.

Przy okazji zobaczyliśmy z Adamem (chwała mu za to że jeździ nawet jak są 2°C :P) w jakim stanie jest po zimie nasza główna trasa. Pojawiło się kilka nowych zwalonych drzew, jedna zniszczona hopka (ta na której Czarny złamał rękę). Będzie przynajmniej co robić na wiosnę i w wakacje. Przy okazji oczywiście cały czas ulepszając trasy i budując nowe.

Udało się nagrać nawet filmik ze stanu trasy. Nie wrzucam go jednak na YT bo nic ciekawego w sumie tam nie ma. Całkiem przypadkowo zrobiłem jeszcze fotkę:

GoPro HD Hero 2 Zofijka Włocławek
Na starcie "Zofijki"
To by było na tyle. Miejmy nadzieję że niedługo znowu przyjdzie odwilż i wszystkim będzie się chciało jeździć.