środa, 27 lutego 2013

[Serwis] Hamulca Mechanicznego Avid BB5

Nadszedł najwyższy czas aby zabrać się za ten hamulec, bo wypadałoby co najmniej raz do roku wyczyścić go i nasmarować świeżym smarem. Lepiej żeby nie zawiódł  nas w najmniej oczekiwanym momencie.

Do dzieła. Potrzebne są:
  • klucz imbusowy 5mm,
  • jakiś nożyk lub mały płaski śrubokręt,
  • smar (np. ŁT-43),
  • jakieś szmaty lub coś czym można wycierać stary smar i syf,
  • sprawne palce,
Zaczynamy oczywiście od odkręcenia hamulca od amortyzatora. Adapter można zostawić na amortyzatorze, albo zdjąć razem z hamulcem. Ja zdjąłem hamulec razem z adapterem, klamką i kierownicą, bo i tak czyszczę cały rower.

Aby zdjąć zacisk musimy odkręcić dwie śruby trzymające go do adaptera. Są to te pod którymi znajdują się podkładki sferyczne. Może i fotka nie jest najlepsza ale widać te śruby. Na tych zdjęciu są one nadal PRZYKRĘCONE.

Avid BB5 Seriws Czyszczenie 

Avid BB5 Seriws Czyszczenie


niedziela, 10 lutego 2013

A mówili że suportu pakietowego nie da się rozebrać, ...

...mówili. W moim (choć nie do końca moim) przypadku, dało się. Nie było to nawet takie trudne jak mogłoby się wydawać. Zacznijmy od początku. Od pewnego czasu w rowerze brata, co jakiś czas, trzeszczał suport. Nam się nie spieszyło żeby obadać co tam się dzieje, tak więc zobaczyliśmy dopiero teraz.

Wiadomo że suport lekko nie ma bo nie dość że woda chce dostać się do niego z boków to jeszcze z góry od sztycy. Wiadomo też że czasem ma okazję popływać w błocie. No ale taki jego los, ma wytrzymać. Dlatego też nie byliśmy specjalnie zdziwieni jak zobaczyliśmy że nie jest najczystszy:

Suport Bottom Bracket Truvativ Giga Pipe Team SL

Suport Bottom Bracket Truvativ Giga Pipe Team SL

Jako że na fotkach za bardzo nie widać co to za suport to napiszę od razu że jest to Truvativ Giga Pipe Team SL. Wziąłem się za czyszczenie,a żeby dobrze wyczyścić, musiałem zdjąć lewą miskę (tą z o-ringiem na fotkach). To co pod nią zobaczyłem trochę mnie zaskoczyło. Łożysko pod tą miską miało kilkumilimetrowy luz na boki :O

No cóż jak już jest rozwalone i nie ma w nim kulek to można przynajmniej rozłożyć cały suport na części, zmiażdżyłem łożysko w imadle i zdjąłem je z tulejką. Oto i łożysko (kulek nie zbierałem bo nie było czego zbierać):

Broken Truvativ Giga Pipe Bearing

Potem rozebrałem całą resztę suportu na części pierwsze:

Broken Truvativ Giga Pipe Bottom Bracket

Łożyska nie opłaca się zmieniać, bo nawet jak bym takie dostał to i tak pozostałe 2 też maja luz co dobrze im nie wróży. Taniej już wyjdzie kupić kolejny używany suport za 40 zeta. Nawet jak rozwali się znowu za 2 lata to 4 dychy na 2 lata to nie majątek, a zawsze są części zamienne które mogą się kiedyś przydać mi, bratu lub znajomym.

Tak więc rozebrałem pakieciaka :D Cześć.

czwartek, 7 lutego 2013

Pełny serwis roweru brata

We wprowadzeniu chciałbym napisać że mój brat Marek też jeździ na rowerze. Śmiga on na sprzęcie złożonym przez samego siebie, oczywiście z moją niewielką pomocą :P Jako że składał go równolegle do mnie (zima 2010-2011), pomagałem mu dobierać części i takie tam różne rzeczy.

Jest to DunCon Pitbull 14" z Suntourem Duro 130 mm. Ogólnie to tak prezentował się pod koniec tegorocznych wakacji:

DunCon Pitbull 14" + Sr Suntour Duro 130mm


Jako że od momentu złożenia, w 2011, nie był poddawany wielkim modyfikacjom wymagającym rozkręcenie go na części pierwsze, a zostały zmienione tylko koła z 24' na 26" i kiera na szerszą, nie rozkręcaliśmy go do pełnego serwisu (a po za tym był potrzebny w poprzednia zimę). Z tego powodu postanowiliśmy rozkręcić go teraz, aby dobrać się do jego wnętrza, wyczyścić to co trzeba, co trzeba wymienić, i zobaczyć co się z nim dzieje.

Tak więc w planach mamy:
  • serwis amortyzatora,
  • serwis piast obu kół,
  • podcentrowanie i dociągniecie szprych o obu kołach,
  • serwis pedałów,
  • serwis hamulca (Avid BB5),
  • konwersję napędu na SS,
  • no i wiadomo że ogólne wyczyszczenie, serwis sterów itp.
Co niektóre mam zamiar opisać na blogu, może kiedyś komuś coś się przyda. Mam przynajmniej taką nadzieję, a nawet jeśli nie to co mi szkodzi pisać :D Cześć.

piątek, 25 stycznia 2013

[Serwis] Amortyzatora RST Launch RA

Witam w kolejnym (jak na razie jednym z niewielu) poście dotyczącym konkretnej porady serwisowej. Jeśli ktoś czytał kilka poprzednich postów to powinien wiedzieć że wpadł mi w ręce RST Launch RA. Ja jak zwykle ciekawy życia i w ogóle, postanowiłem go rozebrać. Po za tym mam taką zasadę że w miarę możliwości nie sprzedaję brudnego lub w inny sposób odpychającego sprzętu.

To co przed serwisem trzymałem w ręku było odpychające... w sumie to nawet bardzo odpychające:

Amortyzator Fork Shox RST Launch RA 130
Niestety tylko fotka z aukcji się ostała

Nie chciał bym jeździć na czymś takim bo wstydziłbym się pokazywać z tym na mieście :D Po za tym ilość brudu przy uszczelkach sięgała granic możliwości, nie wiem czy więcej syfu by się tam zmieściło. Na szczęście amorek mimo wszechobecnego brudu i tego szpecącego malowania był w miarę dobrym stanie i opłacało się go serwisować.


środa, 23 stycznia 2013

Modyfikacje napinacza Shaman Racing DH Comp

W którymś wcześniejszym poście pisałem że muszę minimalnie zmodyfikować napinacz ze względu na to że będę używał rockringu. W moim przypadku uniemożliwiał on opuszczenie górnego kółka do poziomu który gwarantował by bezwzględne trzymanie łańcucha na zębatce. W sumie to nie mu tutaj za bardzo się czym chwalić bo roboty nie było dużo, jednakże zdecydowałem że pokażę to światu. Przed modyfikacją sytuacja wyglądała w ten sposób:

Shaman Racing DH Comp
Bez blatu i rockringu.

Shaman Racing DH Comp
Za wysoko.





Jak widać kółko jest trochę za wysoko, przez co zdjęcie łańcucha i zrzucenie go w stronę ramy nie było problemem. Na drugiej fotce widać, już praktycznie co musiałem zrobić by opuścić kółko. Niestety nie udało się bezinwazyjnie. W sumie za napinacz nie dałem dużo (używany z allegro :D) więc stwierdziłem że jedno kółko mogę poświecić. Zrobiłem tak:

Shaman Racing DH Comp
Teraz już lepiej.

Shaman Racing DH Comp




Może nie jest najpiękniej (muszę minimalnie poprawić żeby wyglądało ze tak ma być :D), ale działa. Teraz nie da się już zdjąć łańcucha z zębatki choćby nie wiem co. Gdy łańcuch już opiera się na kółku, pozostaje nadal na blacie. I o to chodziło. Ktoś może powiedzieć że mogłem kupić napinacz pod rockring, ale w sumie tak jest ciekawiej, a po za tym lubię takie majsterkowanie, tym bardziej że zakończyło się pełnym sukcesem bez strat.

Teraz tylko czekać na łańcuch i do wiosny, by móc przetestować go w terenie.