Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avid. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 września 2016

Jak NIE SKRACAĆ przewodu hamulcowego...

... czyli kilka porad serwisowych.

Oznacza to oczywiście że znowu zabrałem się za swoje hamulce. Nic dziwnego, starzeją już się. Jeśli się nie mylę są to Cody z 2006 roku. Także w tym albo kolejnym roku stuknie im 10 lat. Oby w kolejnym, bo kolejny serwis mam zamiar zrobić jeszcze większy :D

Swój pierwszy raz z serwisem hamulców hydraulicznych opisuję TUTAJ. Warto zajrzeć i zobaczyć z czym można się mierzyć.

Tym razem postawiłem jednak na wymianę uszczelek w klamkach i zmianę tego przetartego przewodu od przedniego hebla (pisałem o tym TU). I właśnie związku z tą wymianą przewodu ten przewrotny tytuł posta, bo tak jak wymiana uszczelek nie może pójść źle bo po prostu wywalamy stare i jakoś wciskamy nowe. Tak jeśli chodzi o wymianę przewodu, wszędzie piszą że należy zakładać zawsze nowe oliwki.

To oczywiście nie jest nowe
Problem jest jednak taki że komu w Polsce chce się wydawać z 15 zeta na jedną oliwkę? Albo komu chce się specjalnie zamawiać, bo oczywiście gdzieś tam w sklepie nie mają? Albo komu chce się jechać specjalnie do sklepu żeby kupić? Może komuś, ale nie mnie :P

W takim razie, jako bardzo profesjonalny serwisant swojego sprzętu postanowiłem pojechać po bandzie i zarabiać przewód używaną oliwką. Pół biedy jak zakładasz jakiś używany przez kogoś przewód do swojego hamulca (tak, ja też oczywiście miałem używany przewód). Gorzej jak wykręcasz końcówkę ze starego przewodu, jakimś cudem ściągasz oliwkę bez jej uszkodzenia i to wszystko zakładasz na nowy ale i tak używany przewód. Oczywiście według speców z filmików Avida to nie może się udać.

Na szczęście u mnie się udało. Także jeśli w jakimś celu musicie użyć starej oliwki i końcówki, to o ile da się ją założyć na przewód, to da się zrobić tak żeby nie leciało. Bo chyba nie muszę mówić że u mnie nie leci. Ktoś mógłby powiedzieć ze fuszerka. Ja tym czasem wolę jeździć tak, niż z cieknącym gdzieś na środku przewodem :D

Porada następna, nie ma się co bać wyciągać przewodu z klamki. Jeśli wkładamy go później na ponów do tej samej klamki, to nie ma możliwości żeby takie połączenie nie było szczelne. To co jest napisane w instrukcjach to jedno, a to co jest na prawdę to drugie. Oczywiście to czego się na prawdę nie powinno robić a się robi to już trzecie :)

Avid Code 2006
Świeżo przed zalaniem
To by było na tyle jeśli chodzi o mój niepotrzebny strach przed skracaniem przewodu. Jednak przy okazji tego serwisu hamulców okryłem chyba najprostszą metodę odpowietrzania hebli, która to zadziała raczej z każdym systemem bez względu na umiejętności serwisanta. Ale o tym napiszę osobno, coby było czytelniej i łatwiej znaleźć (a tak na serio to żeby było więcej wyświetleń :P ).

Tym czasem kończę chyba najlepszą moją fotą:

110 elements of my Avid Code - by szymonfrpl - Pinkbike

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

DOT vs. Olej Mineralny - Walka na uszczelki

Cześć. Niedawno na jednym z facebookowych forów rowerowych rozgorzała dyskusja na temat mieszania różnych mediów hydraulicznych, stosowania ich zamiennie i o wpływie pomyłki na uszczelki i ogół układu. Oczywiście jak zwykle znaleźli się przeciwnicy mieszania, jak i z drugiej strony ci co wlali nie to co trzeba i nic się nie stało. Nie muszę chyba mówić po której ja jestem stronie.

Patrząc się jednak z czysto naukowej strony to nigdy nie widziałem na własne oczy efektów użycia DOTa zamiast minerala czy odwrotnie, dlatego też postanowiłem to sprawdzić. Póki co w jedną stronę bo miałem tylko olej mineralny i uszczelki przystosowane do pracy z płynami hamulcowymi (DOT).

Uszczelka pochodzi z mojego zestawu starych uszczelek klamek moich Code'ów. W końcu kupiłem nowe to stare mogłem poświęcić w imię nauki. Za olej posłużył mi oryginalny olej mineralny Shimano. Mam tą małą buteleczkę od kiedy musiałem odpowietrzyć pewne stare czterotłoczkowe XT (które niedługo będę miał chyba okazję zobaczyć ponownie - ale o tym w odpowiednim czasie :) )

Zestaw testowy

niedziela, 26 kwietnia 2015

Z moimi Code'ami coraz gorzej.

Wiedziałem o tym od dawna, ale teraz to już daje się mocno we znaki. No cóż taka natura starych hamulców na DOT. O co chodzi?
 
Znowu konieczny jest serwis. To akurat jest oczywiste, tyle że tym razem uszczelki w klamkach są już do wymiany. Lewa (tylna) klamka lekko spuchła, a prawa (przednia) zaczyna coraz bardziej lać. To akurat mógłbym jeszcze przetrzymać (ale i tak bym zrobił), ale przetarty przewód to już lekka przesada. Nie dość że leje to jeszcze zapowietrza mi układ i za każdym odwróceniem roweru muszę pompować, pukać i stukać :D A teraz to już nawet pukanie stukanie, pompowanie i inne czary nie pomagają. Klamka i tak dochodzi do gripia. Aż chyba profilaktycznie doleję płynu do pełna i jakoś przejeżdżę ten tydzień, czy ile tam, zanim mi przyjdą uszczelki.
Dobrze chociaż że mam zapasowy przewód w tym moim kartonie w którym mam chyba prawie wszystko. No, skoro mam tam zapasowym przewód do Codów, jakieś pedały SPD, piasŧe, tarczę, kilka kompletów sterów i jeszcze w ciul szpeju :D to chyba jest tam już wszystko.

Przetarty przewód Avid Code
To się właśnie dzieje z przewodem
Także możecie czekać aż będę postował jakiś materiał z zabawy z hamulcami. Tym razem postaram się zrobić więcej zdjęć niż rok temu. Jest czym to i będą normalniejsze. Po za hamulcami mam jeszcze kilka planów co do grzebania w rowerze, ale to wszystko wyjdzie w praniu.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Wykręcanie "objechanej" śruby

W poprzednim poście opisywałem procedurę serwisowania hamulców hydraulicznych. Serwisowania podczas którego nieoczekiwanie stanąłem przed problemem wykręcenia śruby z objechanym gniazdem pod imbus. Dlatego przed tym pseudo-poradnikiem proponuje na przyszłość używać sprawnych kluczy :D Imbusy są o tyle dobre że spokojnie można uciąć zużytą końcówkę i używać klucza przez kolejne lata :D

Ja objechałem sobie dwie śruby w tylnym zacisku od mojego Code'a.  Niby niefajnie, ale tak na prawdę nie było aż tak źle. Po pierwsze był dostęp do śrub, po drugie nie są to jakieś wylajtowane zaciski, tak więc miałem pełne pole do popisu.

Od razu napiszę ze według mnie nie warto bawić się w nabijanie oszlifowanego (ale wcześniej większego) imbusa, nie wiem mnie się to nie udawało, coś te imbusy za miękkie były i i tak się obracały. Może Torx by dał radę, wtedy jednak jeszcze nie miałem takich kluczy. Postanowiłem więc poradzić sobie inaczej.

Początkowo spróbowałem okręcić śrubę tzw. ruskim kluczem :D czyli młotkiem i śrubokrętem. Po odpowiednim spreparowaniu łba oczywiście.

Łeb śruby wyrzeźbiony pod ruski klucz
To działanie jednak się nie powiodło. Śruba nie chciała nawet drgnąć. Postanowiłem więc wytoczyć cięższe działa i do ręki wziąłem wiertarkę i zacząłem działać. Chodziło mi o to aby przewiercić łeb śruby do tego momentu aż uda mis ie go oddzielić od reszty śruby a późnej zwyczajnie rozpołowić zacisk. Na efekty nie było trzeba długo czekać. Cała  akcja zakończyła się powodzeniem.

Po odwiercie.
Szczątki śrub R.I.P

Na zakończenie dodam ze jakoś 2 dni później uwaliłem jednego z pinch boltów w amorze. Poradziłem sobie z nim dokładnie w ten sam sposób. Rożnica była tylko przy pozbywaniu się resztek śruby. Tak jak w zacisku wystarczyło wykręcić ją palcami, tak w amorze musiałem gimnastykować się z jakimiś małymi szczypcami żeby złapać wystające 2mm śruby :D I to wszytko przy założonym kole :D Wszystkie śruby zastąpiłem oczywiście dobrymi śrubami z indeksem 12.9. Tak na zapas :D

środa, 16 kwietnia 2014

Serwis hamulca hydraulicznego [Avid Code]

To jest właśnie ten kolejny post o którym pisałem w poprzednim. Nie chciałbym żeby doświadczenia jakie zdobyłem podczas serwisu swoich hamulców pozostało dostępnie tylko dla mnie. Tak więc postanowiłem napisać taki pseudo-poradni jak się za to zabrać. Pseudo z tego względu że nie będzie to typowy poradnik jak zrobić to krok po kroku. Takie instrukcje są dostępne na stronie SRAMa. Żeby jednak działać zgodnie z instrukcją potrzebne są czasem narzędzia z których dostępnością może być problem w typowym domu (czyt. mini serwisie rowerowym :D). Napiszę wiec jak się za to zabrać domowym sposobem, i zrobić to tak żeby być z siebie zadowolonym nie psując jednocześnie hamulców.

Na początek to napiszę czemu tak na prawdę warto przeserwisować hamulce, szczególnie te pracujące na płynie DOT. Chodzi głównie o to że płyny z tej kategorii są raczej agresywne dla uszczelek, nawet tych z odpowiedniej gumy (chyba EPDM o ile się nie mylę), a po za tym nie zapewniają smarowania. Tak więc przyczynia się do szybszego zużycia układu: wytarcia cylinderków, tłoczków itp. Wiemy tez że hamulce nie pracują też w idealnym środowisku :D Przecież tak bardzo lubimy jeździć w terenie, nierzadko w błocie. To wszystko w minimalnym stopniu przedostaje się do układu i odkłada się na dnia cylinderków. Sam rozbierając przedni zacisk zauważyłem że w dolnych cylindrach była spora ilość czarnego osadu, który raczej niechętnie odchodził od powierzchni. Przez to że odpowietrznik znajduje się u góry zacisku, raczej ciężko przepłukać płyn z breją który jest na dole zacisku i w ogóle w zacisku.

środa, 3 lipca 2013

Czym czyścić hamulce?

Jako że stałem się szczęśliwym posiadaczem kompletu Avidów Code, które okazały się nie zadowalać mnie swoją siłą, postanowiłem że na początek spróbuję je zwyczajnie odtłuścić. Dawno temu, gdzieś głęboko w czeluściach tego bloga pisałem o wypalaniu klocków hamulcowych, tym razem postanowiłem jednak spróbować innej niż wypalanie nad żywym ogniem. Powody są dwa. Po pierwsze mam półmetaliczne klocki które jeszcze trochę posłużą, a nie chciałbym ich spalić w ogniu, po drugie byłem ciekawy jak działają te "profesjonalne" odtłuszczacze do tarcz.

Pro DegriZZer
Puszka nawet ładna.
Pro DegriZZer
A ten opis :D
I jak działają? Nie wiem. Wiem tylko jak działa jeden z nich. Mianowicie chodzi mi o PRO DegriZZeR firmy Expand, i o to że nie działa. Ja już myślałem że zastosowanie tego magicznego środka uzdrowi moje hamulce, a tu taka klapa. tyle się naczytałem o tych odtłuszczaczach, a jaki opis na etykiecie... :D Z tego co udało mi sie dowiedzieć w internecie, naprawdę dobry jest tylko Motorex Power Brake Clean, no ale tego akurat nie mieli w sklepie, a nie chciałem przez internet zamawiać, no i to był chyba błąd.

Na szczęście "internety" pisały też o jeszcze jednej opcji jaką jest płyn do czyszczenia silników. Tak wiec przy okazji kupowania pianki montażowej postanowiłem zakupić jakikolwiek płyn do czyszczenia silników. Taki był to kupiłem taki:

Plak Czysty Silnik

Zgodnie z zaleceniami "internetów" spryskałem tym tarczę i klocki i pozostawiłem tak na 10 minut do przegryzienia się. Po tym czasie opłukałem dokładnie ciepłą wodą i założyłem do roweru. A efekt:

Minimalnie bardziej piszczą, hamują o wiele lepiej niż przed czyszczeniem, tył siekiera, nad przodem muszę popracować.

Jeśli chodzi o Pro DegriZZeR to po spryskaniu nim klamki hamulca aby pozbyć się ewentualnego DOTa zauważyłem ze jednak nie odparowuje w całości tak jak jest to napisane na etykiecie, a pozostawia nalot, tłusty nalot, a to go chyba dyskwalifikuje do czyszczenia części hamulca. Może się przyda do przerzutki albo czegoś takiego.

Edit: Sposobów na odtłuczenie tarczy jest podobno wiele. Jedni proponuje Motorexa, inni właśnie płyn do czyszczenia silników, jeszcze inni piszą ze dobrze działa rozpuszczalnik nitro i benzyna ekstrakcyjna, są też tacy którzy tarcze myją zwyczajnie w płynie do mycia naczyń.

W tej edytowanej części dopiszę jeszcze moje doświadczenia z kilkoma równymi środkami. O tym super specyfiku jak i płynie do silników mogliście przeczytać powyżej. Płyn do silników oczywiście działa jak to na chemię samochodową przystało. Tam po prostu nikt się nie szczypie. Wlewają ług i musi działać :D

Co jest jednak z innymi środkami, które testowałem? A sprawdzałem jeszcze płyn do mycia garów, rozpuszczalnik nitro oraz tarcie papierem ściernym.

Płyn do mycia garów działał zazwyczaj dobrze, na pewno zmywał stałe cząsteczki brudu i częściowo rozpuszczał substancje oleiste. Na DOTa na pewno działa bo czyszczę nim strzykawki po odpowietrzaniu i są czyste. Płynu do mycia naczyń używam nadal przed użyciem płynu do czyszczenia silników. Nie wiem czy coś to daje skoro i tak potem zalewam tarcze mocniejszym detergentem. Wydaje mis ie jednak że tak, ponieważ dla tego mocniejszego zostają już tylko te zabrudzenia których nie ruszył poprzedni środek.

Rozpuszczalnik nitro i inne rozpuszczalniki - tego nie polecam używać. Tak jak rozumiem słabe działanie innych rozpuszczalników tak nie nie do końca rozumiem czemu tak zachwalany nitro też poległ na placu boju. W teście, okazało się że w miarę dobrze hamujące hamulce prawie przestały hamować po użyciu na nich nitrusa. Tak więc nie polecam.

Papier ścierny - w sumie to nie mam porównania do czego innego bo zastosowałem to tylko raz i to w dodatku w połączeniu z działającą metodą jaka jest płyn do silników. Wydaje mi się jednak że skoro nowe tarcze są raczej matowe i nie wyślizgane, to warto byłoby przywrócić do takiego stanu. Z obserwacji wydaje mi się też że przetarte papierem ściernym tarcze przyspieszają proces docierania po np. wypalaniu klocków.

To by było chyba na tyle w dopisanej części posta. Także życzę czystych tarcz i pewnego hamowania.

środa, 26 czerwca 2013

Komplet Avid Code zawitał

Tak więc stałem się szczęśliwym posiadaczek kompletu Avid Code. Co prawda, są już trochę stare, ale to chyba nawet lepiej bo tym nowym nie ufam ani ja ani inni użytkownicy nowych Avidów. Tak naprawdę to mam je już od miesiąca, jednak nie miałem zbytnio czasu aby je założyć.

Teraz są jednak już założone. Muszę je tylko jeszcze ogarnąć bo jest minimalny problem z klamką od tylnego, ale jest do zrobienia, po za tym zostało jeszcze przelanie nowym DOTem, dokładne odpowietrzenie, wyczyszczenie wszystkiego na cacy i powinny śmigać aż miło. Jak będzie to zobaczymy :D

Rowerek nabrał teraz takiego jakiegoś ostrego freeridowego wyglądu co bardzo mnie cieszy, jeszcze tylko DoubleWide'y, SuperMonster i już będzie super :D To oczywiście żarty.

środa, 27 lutego 2013

[Serwis] Hamulca Mechanicznego Avid BB5

Nadszedł najwyższy czas aby zabrać się za ten hamulec, bo wypadałoby co najmniej raz do roku wyczyścić go i nasmarować świeżym smarem. Lepiej żeby nie zawiódł  nas w najmniej oczekiwanym momencie.

Do dzieła. Potrzebne są:
  • klucz imbusowy 5mm,
  • jakiś nożyk lub mały płaski śrubokręt,
  • smar (np. ŁT-43),
  • jakieś szmaty lub coś czym można wycierać stary smar i syf,
  • sprawne palce,
Zaczynamy oczywiście od odkręcenia hamulca od amortyzatora. Adapter można zostawić na amortyzatorze, albo zdjąć razem z hamulcem. Ja zdjąłem hamulec razem z adapterem, klamką i kierownicą, bo i tak czyszczę cały rower.

Aby zdjąć zacisk musimy odkręcić dwie śruby trzymające go do adaptera. Są to te pod którymi znajdują się podkładki sferyczne. Może i fotka nie jest najlepsza ale widać te śruby. Na tych zdjęciu są one nadal PRZYKRĘCONE.

Avid BB5 Seriws Czyszczenie 

Avid BB5 Seriws Czyszczenie


sobota, 17 listopada 2012

[Recenzja] Avid Juicy 5

Witam.

Tym razem, jako że pozbyłem się tego hamulca, opiszę swoje przygody z tym sprzętem. Mimo tego że nigdy mnie nie zawiódł, jakoś nie pałam do niego miłością. Praktycznie tylko przez pewien czas był taki jak bym chciał. Zresztą po co się rozpisywać we wstępie, skoro można przejść już do konkretnego opisu:

Marka: Avid
Model: Juicy 5 z tarczą G2CS 203 mm i przewodem Jagwire HyFlow T 5.0

Przebieg : hamulec ten miałem od ponad rok (od maja 2011 do sierpnia tego roku), załapał się akurat na ponad sezon używania; jest to raczej nie dużo, jednak kupiłem go używanego, był podobno po 200 km w górach (taaa... :D), raczej nie chciało mi się w to wierzyć bo po co zmieniać pancerz i przemalowywać klamkę i zacisk po takim przebiegu, na dodatek luzy na klamce takie że to na pewno nie było 200 km (nawet w górach) [likwidację luzów opisuję TUTAJ]; dokładnego przebiegu nie znam, ale wiem że jak przed sprzedażą przelewałem go świeżym DOTem to musiałem robić to z 3 razy bo stary był prawie czarny, ponadto przed przelaniem było czuć w klamce takie lekkie tarcie, które po przelaniu ustąpiło


Warunki użytkowania: tak jak BB5 jeżdżony był głównie po asfalcie bo nawet na miejscowe trasy trzeba jakoś dojechać, a ja ten dojazd mam akurat taki że więcej dojeżdżam do tras jak nich jeżdżę i latam; ważyłem wtedy (teraz też) ok. 55kg wiec nie dostawał jakiegoś katowania; w zimę nie jeździłem, kupiłem go z metalicznymi klockami Avida, które tak na prawdę służyły mi dzielnie do końca użytkowania hamulca, mimo tego że miesiąc przed sprzedażą kupiłem Kool-Stopy to metaliczne były jeszcze zdatne do jazdy,

Zalety:
  • używkę w dobrym stanie można wyrwać dosyć tanio, gdzieś widziałem nawet komplet za nie całe 300 złotych,
  • raczej proste przelewanie i odpowietrzanie, na YouTube jest świetny filmik od Avida, mi robiąc to pierwszy raz w życiu udało się odpowietrzyć go idealnie,
  • dopóki miałem dosyć nowe klocki był bardzo mocny, jednak pech chciał że raz jechałem w maksymalnym błocie i deszczu przez co się trochę zużyły, 
  • system Tri-Align
 Wady:
  • powracające luzy na klamce,
  • przy minimalnie krzywej tarczy jest lekki problem z regulacją,
  • z pancerzem Jagwire klamka nie była tak twarda jak z innymi,
Fotki zrobione przez sprzedażą:

Avid Juicy 5 Lever Klamka raw

Avid Juicy 5 Lever Klamka raw

Avid Juicy 5 Caliper Zacisk

Avid Juicy 5 Caliper Zacisk


wtorek, 16 października 2012

[Recenzja] Hamulec Avid BB5

Tym razem jako że sprzedałem ten hamulec, podzielę się opinia właśnie o nim. Tak naprawdę mogę się wypowiedzieć na temat trzech egzemplarzy tego spowalniacza. tak wiec do dzieła:

Marka: Avid
Model: BB5 z tarczą Roundagon 185 mm

Przebieg: miałem takie dwa; obydwa prawie równie krótko, ze względu na wytarte klocki nie opłacało się ich dalej eksploatować, bardziej opłacalna była sprzedaż i kupno innego hebla, w obu przypadkach przesiadka na hydry; ogólnie jeździłem na każdym z nich około 3 miesięcy, trzeci egzemplarz który mogę opisać należy cały czas do mojego brata i w jego rowerze jeździ już ponad sezon, włącznie z zimą

Warunki użytkowania: jeżdżony głównie po asfalcie bo nawet na miejscowe trasy trzeba jakoś dojechać, a ja ten dojazd mam akurat taki że więcej dojeżdżam jak jeżdżę i latam na trasach; ważyłem wtedy (teraz też) ok. 55kg wiec nie dostawał jakiegoś katowania; ja sam na swoich nie jeździłem w zimę, za to brat tak; w pierwszym miałem chyba oryginalne Avidowskie klocki, w drugim były to kocki półmetaliczne Jagwire, a brat jeździ na metalicznych Accentach, pierwszy z moich (przedni) używany na klamce Accenta, drugi (tylny) z Avidem FR5,

Zalety:
  • tani - używkę można wyrwać do 80 zeta ze wszystkim,
  • prosty w obsłudze i serwisie,
  • z dobrymi klockami, klamką i pancerzem bardzo mocny hebel (klamka - FR5, klocki - spiekane Accenty, pancerz - Jagwire) niestety ja nie dostąpiłem tego zaszczytu,
 Wady:
  • regulacja - podobno prosta, okazała się dosyć czasochłonna choć faktycznie nie wymagało to jakichś szczególnych zdolności prócz cierpliwość,
  • super idiotyczny sposób rozporu klocków, sprężynka która miała to robić przekrzywia klocki przez co hamulec traci na modulacji, i często klocki przycierają o tarcze i nie równo się ścierają, po za tym utrudnia to regulację,
  • bez dobrych klocków i dobrego pancerza, jest raczej cienki, albo to ja miałem jakieś trefne partie, 
  • szybkie zużycie klocków,
U mnie hamulec w rowerze wyglądał tak:


Tylny Avid BB5 + 185 mm Roudagon
Z przodu
Tylny Avid BB5 + 185 mm Roudagon
Z tyłu


czwartek, 2 sierpnia 2012

A jednak zmiany

Pamięta ktoś może jak pisałem że na ten sezon koniec zmian, tak było to gdzieś w marcu czy kwietniu. Teraz jednak mogę to odwołać, z jednej strony na szczęście, z drugiej to te zmiany są trochę wymuszone, ale mimo tego na plus. Może nie duży ale na pewno plus.

A teraz do rzeczy. Do wymiany poszedł komplet hamulców. Juicy 5 z przodu i BB5 z tyłu zmieniłem na komplecik Juicy 3. Z przodu niby downgrade, ale jak się bliżej przyjrzeć i wziąć pod uwagę to że nie był już pierwszej młodości, a Three prawie jak nowy i jeszcze na dodatek w dobrej cenie. Tył to już na pewno upgrade, biorąc pod uwagę to że zawsze miałem problemy z mechanikami (klamka, pancerz, linka), a w hydrach mam spokój i niezłą pracę bez wzgledu na pierdyliard małych czynników.

Tak wiec to by było na tyle. Cześć.

czwartek, 29 marca 2012

Wypalanie i inne sposoby czyszczenia klocków

Witam!

Kilka dni temu w związku z dosyć mierną siła mojego przedniego hamulca (Juicy 5) postanowiłem wypalić klocki. Operacja jest dosyć prosta i znacznie poprawia jakość i siłę hamowania, jednak trzeba pamiętać o kilku rzeczach i to właśnie mam zamiar tutaj przedstawić.


UWAGA! TA INSTRUKCJA DOTYCZY TYLKO KLOCKÓW METALICZNYCH, BOWIEM TYLKO TE DA SIĘ WYPALIĆ NIE USZKADZAJĄC ICH!

Jak zawsze przy takich operacjach należy zacząć od wyjęcia klocków z zacisku, każdy chyba wie jak wyjmuje się klocki z jego zacisku tak wiec nie będę pisał. Gdy już wyjmiemy klocki warto delikatnie czymś wyczyścić wnętrze zacisku. Na tym etapie bardzo ważna uwaga do hamulców hydraulicznych:


NIE WARTO WCISKAĆ KLAMKI PODCZAS GDY ZACISK NIE ZNAJDUJE SIĘ NA TARCZY

Wiąże się to z prawdopodobieństwem wypadnięcia tłoczków z zacisku, co kończy się zazwyczaj wizytą w serwisie (swoim domowym lub nie). Tłoczki nie wypadną od razu jeśli przyciśniemy tylko raz na klamkę. Jeśli jednak przez przypadek zaczniemy pompować tak jak byśmy testowali hamulec, to prawdopodobnie będziemy szukać tłoczków na ziemi. Sądzę jednak że obędzie się bez kombinowania jak by tu je umieść z powrotem na swoim miejscu. Mimo że nie jest to skomplikowane, wymaga jednak trochę czasu i umiejętności. Po za tym trzeba byłoby przelać i odpowietrzyć hamulec. A po co tracić czas. 

Teraz gdy mamy już w ręku klocki, prawdopodobnie widać że do czystych nie należą. tak na przykład wyglądały moje:

Klocki metaliczne Avid Juicy
Strona cierna
Klocki metaliczne Avid Juicy
"Plecy"

Warto na tym etapie przeczyścić klocki jakimś detergentem, ja na przykład używam płynu do naczyń Fairy. Jak już to zrobimy to bierzemy klocki do kuchni :D i przystępujemy do wypalania. Są na to dwie metody:
  • Wypiekanie w piekarniku - w tym przypadku umieszczamy klocki w piekarniku na ok. 20-30 min ustawionym na ok. 250 st.C
  • Wypalanie na otwartym ogniu - w tym natomiast łapiemy klocki za uchwyty w kombinerki i umieszczamy nad płonieniem palnika, trzymamy dotąd aż przestaną spalać się opary olejów i syfów w klockach, po zdjęciu z ognia klocki nie powinny się dymić.
Po wypaleniu klocków, można je schłodzić wodą lub poczekać aż wystygną, ja polałem je wodą i nic z nimi się nie stało.

Wypalanie klocków nie jest jednym sposobem na ich odratowanie. Jeśli mamy nie mamy klocków metalicznych, a nie chcemy wymieniać ich na nowe możemy skorzystać z ciekawej metody jaką jest zupa z klocków.

Nie chciałbym opisywać tutaj czegoś co już raz zostało w internecie opisane. Po za tym nie jest to mój patent. Wstawię w takim razie link to przepisu który znalazłem na forumrowerowe.or Oto i on: forumrowerowe.org...hamulec-tarczowy-nie-hamuje

Jeśli wypiekaliśmy klocki to po ich ostygnięciu należy się za nie wziąć ponownie, trzeba je lekko przetrzeć papierem ściernym tak aby zetrzeć warstwę sadzy powstałej ze spalania brudu i innych substancji które utrudniały nam hamowanie. Szczerze nie wiem jakim papierem "powinno się to robić", raz tarłem 240 raz 600, za każdym razem uzyskałem podobne rezultaty. Chodzi tutaj tylko o to by lekko je przetrzeć.

Oto jak moje klocki wyglądały po tych zabiegach:

Klocki metaliczne Avid Juicy
Strona cierna
Klocki metaliczne Avid Juicy
"Plecy"
Kolejnym krokiem jest montaż wszystkiego do kupy, starając się nie dotykać tarczy brudnymi palcami. Siła hamowania powinna wzrosnąć, choć ze względu na cały zabieg, trzeba je będzie lekko dotrzeć. Nie zapomnij tez o ponownej regulacji hamulca.

NIE BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA USZKODZENIA W WYNIKU STOSOWANIA TEGO PORADNIKA. CZYNNOŚCI OPISANE TU WYKONUJESZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.


Pozdrawiam.

Edit Note: Post był edytowany i zmienił lekko swoja formę. Usunąłem między innymi część o czyszczeniu tarczy. Zrobiłem to ponieważ obszerniejszy materiał możecie znaleźć TUTAJ. Jest to osobny post w którym szerzej opisuję środki jakimi możecie doprowadzić swoje tarcze do pełnej czystości.

Ponowny Pozdrower :D

czwartek, 22 marca 2012

Likwidacja luzu w klamce Avid Juicy 5

Witam po raz kolejny,
jakieś dwa dni temu postanowiłem zająć się luzami w klamce mojego Juicy 5. Wszyscy którzy kiedykolwiek mili styczność z tym hamulcem, wiedza że luzy są tam praktycznie od zakupu a z czasem powiększają się do znacznie dużych. Mnie to specjalnie nie przeszkadzało dlatego jeździłem tak do wczoraj. Zrobiłem to z czystej ciekawości a  nie dlatego że mi to jakoś specjalnie przeszkadzało, porobiłem zdjęcia i teraz napiszę co i jak.
ETAP I

Najpierw musiałem obejrzeć w jakim stanie są części zawiasu by wiedzieć co i jak, i po wyciągnięciu trzpienia ujrzałem taki widok:

Wypracowany trzpień klamki hamulca hydraulicznego Avid Juicy 5
Trochę się już przytarł :/
Jak widać troszkę zmasakrowany, do użycia to on się już nie nadaje, tak wiec musiałem zrobić nowy. Jako że ten jest aluminiowy i się raczej znacznie zużył dość znacznie i szybko, wolałem żeby to było coś twardszego niż ale. I tym sposobem wpadło mi jakieś złamane wiertło 5 mm (czyli tyle ile miał ten trzpień).

Złamane wiertło 5mm
Stare wiertło - nowa oś
 
Nawet najgorszej jakości wiertło jest ze stali i to może nawet jakieś lepszej niż Hi-Ten. Po przypasowaniu do otworu w dźwigni, okazało się szczęśliwie pasować. Oczywiście jako że nie jest mi ani nikomu całe wiertło jako trzpień dźwigni, to musiałem je odpowiednio dociąć, o tym chyba nie trzeba się rozpisywać (brzeszczot w łapę i jazda). Po docięciu i umieszczeniu w klamce luzy, choć znacznie zmniejszone, były nadal, a to za sprawą długiej eksploatacji klamki. PO prostu te plastikowe tulejki także lekko się wytarły. Tak więc byłem zmuszony zastosować patent Andrewa z forumrowerowe.org (swoja drogą bardzo miłe forum).
ETAP II

Do minimalizacji luzów w klamce na patencie Andrewa, potrzebna jest:
  • aluminiowa puszka,
  • dziurkacz (dziury powyżej 5 mm),
  • nożyczki,
Tak wiec należy wyciąć kawek puszki, tak aby mieć taką blaszkę ok 5x5 cm, ja wyciąłem troszkę większa, ale nie potrzebnie:

Blaszka z puszki aluminiowej

Potem bierzemy dziurkacz i robimy dwie dziurki z zapasem co najmniej 5 mm do krawędzi tak aby można było obciąć niepotrzebną resztę i zrobić z tego pewnego rodzaju podkładki, takie jak tutaj:

Nowa oś klamki hamulca hydraulicznego Avid Juicy 5 i podkładki


Na zdjęciu znalazła się także nowa oś, którą trzeba wyjąć aby włożyć te podkładki. Gdy już mamy to wszystko, możemy podkładać wszystko do kupy. Potrzebujemy trochę smaru, może być ŁT-43, nakładamy go na tulejki od środka (tylko troszkę) uważając by nie wepchnąć go czasem gdzieś w okolice tłoczka, bo jak wszyscy wiemy układy pracujące na DOTcie nie lubią smarów i olei innego pochodzenia. Następnie wkładamy nowy sworzeń na tyle żeby można było wcisnąć jedna z tych aluminiowych podkładek między dźwignię, a tą czarna plastikową tulejkę. To zmniejsza przestrzeń między dźwignią, a korpusem eliminując zarazem możliwość wystąpienia luzów. Tak samo robimy z drugą podkładką, przepychamy sworzeń dalej i skręcamy go śrubą (imbus 2,5 mm).
W tym momencie klamka powinna mieć już o wiele mniej luzów i powinno te też uchronić przed ich szybkim odnawianiem się.
Ponownie zaznaczam że czynności opisane w drugim etapie, nie są moim pomysłem, lecz zaczerpnąłem je z forumrowerowe.org i ich autorem jest Andrew. Dodam jeszcze że nie biorę odpowiedzialności za uszkodzenia hamulca wynikające z stosowania tego patentu, mnie się udało, to tyle.
Do następnego razu.